Wubuch w centrum Nairobi

06.06.2011. Wczoraj w stolicy Kenii, Nairobi, doszło do wybuchu w centrum miasta, w którym zginęła jedna osoba a kilkadziesiąt zostało rannych. Choć premier kraju, Raila Odinga (na zdjęciu) twierdzi, że jest jeszcze za wcześnie by wyrokować, czy był to zamach terrorystyczny, to jednak policja podjęła już działania w celu zbadania tego tropu.

Istnieją bardzo poważne przesłanki, by podejrzewać, że wybuch dwóch kontenerów transportowych był wynikiem zamachu terrorystycznego. Od czasu śmierci Usamy ibn Ladina siły bezpieczeństwa Kenii, a także innych krajów Afryki, które znajdują się w zasięgu działań organizacji powiązanych z Al-Kaidą, utrzymują podwyższony stan gotowości służ bezpieczeństwa . Ponadto jedna z takich grup, somalijska Al-Shabaab, o której pisaliśmy we wcześniejszych wiadomościach, zapowiedziała jakiś czas temu ataki na terytorium Kenii. Al-Shabaab przypisuje Nairobi wsparcie sił rządowych Somalii w ich atakach na bazy fundamentalistów islamskich.

Wynika śledztwa i określenie, czy za niedzielnym wybuchem rzeczywiście stoi somalijska organizacja terrorystyczna będzie miała niebagatelne znaczenia. Przede wszystkim pokaże nam czy teza o tym, że po śmierci ibn Ladina nastąpił rozluźnienia w obozie Ali-Kaidy i czy grupy współpracujące podejmują działania na własną rękę. Jeżeli tak właśnie by się okazało, że to Al-Shabaab stoi za wczorajszym wybuchem, to wcale nie musi to oznaczać wzrostu niestabilności w regionie Rogu Afryki. Paradoksalnie mogłoby to doprowadzić do jeszcze większej czujności służb bezpieczeństwa w regionie, tak już nastąpiły to po śmierci ibn Ladina i być może pojawiłaby się stosowna sytuacja do rozprawienia się z terroryzmem w Somalii, przy pomocy Zachodu, głównie USA. Czas pokaże, czy problem w krótkiej perspektywie, zostanie obrócony w szansę w perspektywie długoterminowej.

Na podstawie: http://www.news24.com/Africa/News/Nairobi-blast-1-dead-29-injured-20110605

Zdjęcie za: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Raila_Odinga,_2009_World_Economic_Forum_on_Africa-1.jpg

Karol Szulc