W Kairze ruszył proces Mubaraka

03.08.2011. Rozpoczął się długo wyczekiwany proces byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka. Choć dyktator został aresztowany już w kwietniu, to dopiero dziś doszło do rozpoczęcia procesu. Oficjalnym powodem zwłoki był zły stan zdrowia Mubaraka, a domniemanym realnym zaś, niechęć rządzącej Najwyższej Rady Wojskowej do osądzania swojego byłego zwierzchnika, pomimo wcześniejszych deklaracji o konieczności osądzenia Mubaraka.

W sugestywnym wystąpieniu telewizyjnym, Mubarak leżąc na łóżku szpitalnym na sali sądowej w Kairze, w otoczeniu swoich dwóch synów oraz dziewięciu współoskarżonych, zaprzeczył wszystkim stawianym mu zarzutom (krótki film z jego wystąpienia: http://www.independent.co.uk/news/world/africa/hosni-mubarak-denies-all-charges-against-him-2331007.html). Były prezydent i jego współpracownicy oskarżenie są o rozkaz mordowania własnych obywateli oraz o korupcję.

Trudno nie łączyć rozpoczynającego się procesu z niedawnymi ostrymi protestami Egipcjan na sławnym placu Tahrir, którzy bardzo mocno naciskali na Radę, by spełniła swoje zapowiedzi i rozpoczęła sąd nad dyktatorem i jego ludźmi. Wojskowi nie chcąc dopuścić do rozlanie się protestów musieli ulec presji i rozpocząć proces. Wcześniejsza oficjalna przeszkoda, czyli zły stan zdrowia Mubaraka, została usunięta wczoraj, kiedy to ogłoszono, że stan byłego prezydenta poprawił się i można przewieźć go do sądu w Kairze.

Od lipca w Egipcie znowu wrzało, ponieważ zwykli Egipcjanie byli rozczarowani pogarszającą się sytuacją ekonomiczną kraju (Zobacz: http://peace-ipsc.org/publications/articles/middle-east-uprisings-impact-on-us-regional-influence), a także brakiem wyraźnych oznak zmian, których symbolem miał być właśnie sąd nad Mubarakiem. Rozpoczynający się dziś proces przywołuje oczywiste skojarzenia z procesem Saddama Husajna z 2005 roku. Jest jednak jedna podstawowa różnica, która stanowi o wyjątkowości przypadku egipskiego: to Egipcjanie sami ujęli swojego dyktatora (Husajna złapali Amerykanie) i zgodnie z wolą społeczeństwa doprowadzano go przed sąd. Jest to bezwątpienia sytuacja precedensowa na Bliskim Wschodzie i może stanowić kolejne natchnienie dla innych społeczeństw (vide Syria) w ich walce o reformy. Pytanie o realność zmian wciąż jednak pozostaje aktualne: czy sąd nad symbolem minionej ery, rzeczywiście znaczyć będzie wykorzenienie starego systemu i nadejście nowego, bliższego woli społeczeństwa.

W oparciu o: http://www.npr.org/2011/08/02/138923062/egyptians-ready-to-see-mubarak-put-on-trial , http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/398676,W-Egipcie-znow-zawrzalo-Nowe-protesty-w-Kairze

Zdjęcie za: http://www.independent.co.uk/news/world/africa/hosni-mubarak-denies-all-charges-against-him-2331007.html

Karol Chwedczuk-Szulc