Uganda: Ropociągowy poker w Afryce Wschodniej rozstrzygnięty - Uganda wybiera Tanzanię

Uganda: Ropociągowy poker w Afryce Wschodniej rozstrzygnięty - Uganda wybiera Tanzanię
2.05.2016. Na niedawnym szczycie państw Afryki Wschodniej, Uganda podjęła (ostateczną) decyzję w sprawie przebiegu ropociągu, który zbudowany zostanie jednak przez Tanzanię. Drugi ropociąg (budowany samodzielnie przez Kenię), połączy region Lokichar z portem w Lamu
 
Negocjacje w sprawie wyboru trasy przebiegu ugandyjskiego ropociągu trwały prawię dekadę. Kiedy na początku tego roku prezydent Ugandy, Yoweri Museveni, ogłosił, że jego kraj wybrał drogę przez Kenię, sprawa wydawała się rozstrzygnięta… Decyzja ta została jednak zmieniona w kwietniu, na szczycie państw Afryki Wschodniej.
 
Wybór (ostatecznej) trasy ropociągu jest niezwykle istotną kwestią dla korporacji naftowych, które w odpowiedni sposób muszą dostosować swoje plany inwestycyjne na roponośnych polach w Ugandzie i w Kenii. Złoża gazu w Tanzanii odkryte zostały na szelfie kontynentalnym (pod dnem oceanu), więc w tym przypadku kilkusetkilometrowy gazociąg nie będzie potrzebny.
 
W związku z tym, że Uganda nie posiada dostępu do można, wydobywana w zachodniej części kraju (region Hoima) ropa miała być transportowana ropociągiem biegnącym przez Kenię. Opcja kenijska uznawana była za tańszą w budowie, bowiem, po pierwsze, ropociąg do Lamu byłby krótszy, a po drugie, większa część kosztów byłaby dzielona z Kenią.
 
Wypracowane na szczycie Wspólnoty Państw Afryki Wschodniej (East African Community, EAC) porozumienie, wydaje się być ostateczne. Rząd kenijski potwierdził bowiem, że budowę ropociągu na terytorium swojego kraju będzie prowadził samodzielnie. Finalny komunikat płynący ze szczytu głosi, że „uczestniczy [szczytu] uzgodnili, że dwa ropociągi – jeden z Lokichar do Lamu, drugi z Hoimy do Tangi – będą budowane niezależnie odpowiednio przez Kenię i Ugandę”.
 
Mapa 1. Rozważane trasy ropociągów w Afryce Wschodniej.
źródło: busiweek.com
 
Jednym z często przytaczanych argumentów przemawiających za opcją tanzańską jest kwestia bezpieczeństwa. Zgodnie z założeniami, ropociąg kenijski miałby przebiegać w pobliżu granicy z Somalią, gdzie stanowiłby łatwy cel ataków somalijskich grup terrorystycznych.
 
Przeciągające się niezdecydowanie Ugandy, Kenii i Tanzanii dotyczące trasy ropociągów było jednym z najistotniejszych powodów opóźniających inwestycje w sektorze naftowym w tych krajach. Teraz, gdy finalna decyzja została podjęta, można oczekiwać przyspieszenia tempa prac.
 
 
Wojciech Tycholiz
 
Na podstawie: Reuters.com, AllAfrica.com, busiweek.com
Zdjęcie: archiwum PCSA