Uganda: Handel czaszkami

Uganda: Handel czaszkami

5.11. 2014. Miesiąc temu w Luwero trzej mężczyźni zamiast zatrzymać się do kontroli policji zaczęli do niej strzelać. W efekcie zginął John Lubombwe. Z kolei zatrzymano Umara Katende i Geralda Semata. Okazało się, iż mężczyźni przewozili w torbie ludzką czaszkę. Semata wyznał, że czaszka należała do zastrzelonego Lubomwe, który zatrudnił go do ekshumacji ludzkich czaszek w Kamira. Oświadczył, że nie wie gdzie Lubomwe przechowuje czaszki ale sądzi, że sprzedawał je bogatym ludziom w Kampali. Obecnie trwa śledztwo w tej sprawie.

 

W ciągu kilku ostatnich miesięcy policja w Luwero otrzymywała raporty o wzroście okradania grobów, za co początkowo podejrzewano tradycyjnych uzdrowicieli i kanibali. Jednakże bandyci nie atakowali "świeżych grobów" co może wskazywać na międzynarodowy handel czaszkami. Działania złodziei są dobrze skoordynowane. Nie wykopują po prostu grobu. Uderzają w otwór do grobu w górnej części, gdzie znajduje się czaszka. Kradzieże charakteryzuje przede wszystkim kradzież ludzkich czaszek. Należy wskazać na wierzenia i duchy, które w życiu Afrykańczyków odgrywają szczególnie ważną rolę. Kultura nie pozwala na okradanie grobów. Zatem by zdezorientować duchy zmarłych złodzieje rozsypują wokół grobów zioła. Dlatego też policja rozpoczęła kampanię kontrolowania wszystkich tradycyjnych uzdrowicieli, którzy mogą mieć powiązania z międzynarodowym handlem czaszkami.

 

W lipcu policja w Tanzanii aresztowała osiem osób, które znalazły się w posiadaniu 85 worków zawierających ludzkie części ciała. Szef policji ogłosił, iż w workach znajdowały się czaszki, żebra, palce i inne części kończyn, które odkryto na składowisku odpadów w dzielnicy Bunju. Suleiman Kova przyznał, że części ciała nie były "świeże", były suche i nie wytwarzały zapachu. Zatrzymani mężczyźni posiadali połączenia do prywatnych szkół nauczania medycznego, Miejskiego Instytutu Medycznego i Technicznego Uniwersytetu (IMTU). Policja wciąż bada kto jest odpowiedzialny za nielegalny handel czaszkami, osoby odpowiedzialne za stosowanie "czarów", znachorzy, czy też chodzi o międzynarodowy przemyt.

 

W sąsiednim Burundi policja aresztowała Włocha - Giuseppe Favaro za posiadanie 40 czasek. Próbował eksportować czaszki przez niektóre lotniska Bujumbura do Chiang Mai w Tajlandii.  56 letniego Giuseppe Favaro o pseudonimie Kassim Abdoulgani aresztowano na międzynarodowym lotnisku Bujumbura za próbę przewożenia dwóch ludzkich czaszek. Według źródeł, Favaro zadeklarował, iż przewozi aparat i materiały organiczne. W jego miejscu zamieszkania skonfiskowano 38 ludzkich czaszek. Favaro twierdził , że czaszki były przeznaczone do badań  naukowych w Chiang Mai w Tajlandii dla uczelni specjalizujących się w medycynie i stomatologii. Urzędnicy instytucji zaprzeczyli  tym zarzutom.

 

Warto zadać pytanie czy istnieje związek między okradaniem grobów w Luwero, domniemanym lukratywnym handlem w Kampali oraz międzynarodowymi firmami do których Favaro dostarczał "towar"?. Ugandyjski dyrektor Interpolu Asan Kasingye przyznał, iż sprawa nie została jeszcze wyjaśniona. Policja nie otrzymała żadnych informacji na temat połączenia Burundyjskich i Ugandyjskich czaszek.

 

Rzecznik policji Fred Enanga przyznał, iż wcześniej zdarzały się aresztowania ludzi, którzy dewastowali i okradali groby zakłócając spokój zmarłych. Policja nie ma pojęcia, czy te osoby mogły być podejrzane o handel czaszkami. The New Vision ujawniło, iż ludzkie czaszki w Ugandzie zaczęły znikać z grobów  już w 2000 roku. W artykule wskazano, że prawie połowa z czaszek znalezionych w 2000 roku, które zakopano w Katikamu skradziono w 2008 roku. Złodzieje byli aktywni w okręgu Kayunga w latach 2007 i 2010 gdzie z  Busana, Kayunga i Nazigo ukradli kilkadziesiąt ludzkich czaszek. Handel czaszkami to rozpowszechniony biznes  zwłaszcza w  powiatach Kamira i Kikyusa w Kampali.

 

Według Daily Beast w Europie w 19 wieku istniał nienasycony popyt na badania ludzkich szczątek. Popyt ten przekroczył podaż. W 1832 roku uchwalono brytyjską ustawę Anatomy, co pozwoliło lekarzom w  imię nauki podejmować nieodebrane zwłoki z kostnicy. Pod koniec ubiegłego wieku Indie stały się głównym dostawcą zwłok. Natomiast z powodu niekończących się wojen i setek zabitych ludzi to właśnie Afrykę uważa się za potencjalne źródło ludzkich czaszek.

 

Na podstawie: newvision.co.ug, ugandabusinessnetwork.com,

Zdjęcie za: commons.wikimedia.org

 

Wioleta Gierszewska