Uganda: Esther Madudu i jej kampania na rzecz poprawy losu afrykańskich matek – Stand up for African Mothers

Uganda: Esther Madudu i jej kampania na rzecz poprawy losu afrykańskich matek – Stand up for African Mothers

27.06.2012. Ugandyjska położna, Esther Madudu, podróżuje po Europie by promować kampanię AMREF – Stand up for African Mothers, mającą na celu zmniejszenie śmiertelności kobiet przy porodzie. Doraźnym celem akcji jest zebranie funduszy na wykształcenie 15 tysięcy afrykańskich położnych.

 

Esther Madudu urodziła się jako wcześniak w szóstym miesiącu ciąży, przeżyła dzięki opiece swojej babci – tradycyjnej akuszerki, w Ugandzie bowiem 58% porodów odbywa się bez wsparcia medycznego, a śmiertelność kobiet przy porodzie, według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, jest 70 razy większa niż w państwach Unii Europejskiej, np. Hiszpanii. Mimo to, jak twierdzi Madudu: "Sytuacja się zmienia, teraz kobiety wiedzą, że powinny zgłosić się do szpitala".

 

Kampania Stand up for African Mothers, organizowana jest w ramach AMREF (African Medical and Research Foundation) – Afrykańskiej Fundacji na rzecz Medycyny i Badań, która samej Madudu zapewniła kierunkowe wykształcenie. Celem akcji jest zebranie funduszy na edukację 15 tysięcy afrykańskich położnych. Według wyliczeń fundacji, 15 tysięcy położnych wykształconych do 2015 roku pomogłoby zmniejszyć o 25% śmiertelność matek przy porodzie w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie co roku 200 tysięcy kobiet umiera w okresie ciąży, a 1,5 miliona dzieci traci matki. Jedna położna będzie w stanie zapewnić opiekę 500 matkom rocznie. AMREF ma również zamiar zgłosić Esther Madudu jako kandydatkę do Pokojowej Nagrody Nobla w 2015 roku jako symbol wszystkich afrykańskich położnych, miałoby to zwrócić uwagę świata na ten, jak się wydaje, kluczowy dla Afryki problem.

 

Madudu, zatrudniona przez ugandyjski rząd, pracuje w Centrum Medycznym Atirir IV w dystrykcie Katine. Jako swój najważniejszy cel podaje stworzenie ogólnodostępnego systemu opieki medycznej, który ratowałby i matkę, i dziecko. Kryzys spowolnił wysiłki rządowe w kwestii położnictwa, stąd też Madudu szuka środków zagranicą, jak mówi: "Wszyscy jesteśmy ludźmi, płynie w nas ta sama krew. Inny mamy tylko kolor skóry. Każdy, kto jest wrażliwy jeśli chodzi o prawa człowieka, jest w stanie zrezygnować z czegoś, żeby uratować ludzkie życie". Ze swej strony Esther Madudu nie tylko pracuje praktycznie 24h na dobę na rzecz rządu, centrum medycznego i kampanii AMREF, ale również płaci z własnej kieszeni za paliwo jedynej karetki w swojej miejscowości...

 

Na podstawie: elpai.com, standupforafrica.com

Zdjęcie: baza zdjęć PCSA

Joanna Mormul