Rwanda: Waszyngton karci Kigali – prawa człowieka zagrożone

Rwanda: Waszyngton karci Kigali – prawa człowieka zagrożone

06.07.2014. Stany Zjednoczone wyraziły zaniepokojenie aresztowaniami kilkudziesięciu obywateli Rwandy. Oskarżenia, wysuwane przez Departament Stanu USA pod adresem rządu w Kigali, dotyczące łamania praw człowieka, spotkały się z ostrą reakcją prezydenta Rwandy – Paula Kagame.

 

Rwandyjskie organy bezpieczeństwa w ostatnich miesiącach prowadziły działania w północno-zachodniej części kraju wobec osób podejrzanych o współpracę z Demokratycznymi Siłami Wyzwolenia Rwandy (Democratic Forces for the Liberation of Rwanda – FDLR). Postępowanie wobec zatrzymanych osób wzbudziło zaniepokojenie Departamentu Stanu USA, który zarzuca Rwandzie nierzetelność w prowadzeniu postępowań śledczych, w szczególności nielegalne przetrzymywanie podejrzanych bez procesu sądowego.

 

Departament Stanu wezwał rząd w Kigali do poszanowania praw wynikających z międzynarodowych praw człowieka, odnoszących się do osób zatrzymanych i aresztowanych. USA popierają rwandyjskie działania, które mają na celu doprowadzenie winnych przed sąd. Jednak są zaniepokojone faktem, iż w efekcie rwandyjskich operacji istnieje podejrzenie, że osoby które zostały zatrzymane, są przetrzymywane w pełnej izolacji, bez rzetelnego procesu sądowego. Również organizacja Human Rights Watch (HRW) informuje o deficycie w przestrzeganiu praw człowieka w Rwandzie. Raport HRW, który ukazał się w połowie maja br. dokumentuje 14 przypadków zaginięć obywateli rwandyjskich w prowincji północnej oraz w Kigali. Owe ,,zaginięcia'' – jak podaje Human Rights Watch – mają charakter polityczny i są za nie odpowiedzialne rwandyjskie służby bezpieczeństwa.

 

Zarzuty wysuwane wobec Rwandy przez USA i Human Rights Watch spotkały się z ostrą krytyką prezydenta Kagame: ,,Ci, którzy mówią o zaginięciach...nadal będziemy aresztować więcej podejrzanych i jeśli to możliwe strzelać w biały dzień do tych, którzy zamierzają zdestabilizować nasze państwo (…) Mój rząd nie będzie tolerował nikogo, kto będzie chciał rzucać granatami w niewinnych obywateli i dzieci w imię polityki.'' Do zarzutów odniosła się także minister spraw zagranicznych Rwandy – Louise Mushikiwabo. Minister stwierdziła, iż rząd miał do czynienia z sytuacją zagrożenia bezpieczeństwa na północy kraju, gdzie operuje FDLR. ,,We wszystkich przypadkach, policja i służby bezpieczeństwa działały zgodnie z prawem. Sugestie dotyczące zaginięć są fałszywe (…) W wypadku zagrożenia dla życia Rwandyjczyków, władze Rwandy, będą działać szybko i zdecydowanie'' – powiedziała Mushikiwabo.

 

Rząd rwandyjski jest coraz mocniej krytykowany za nieprzestrzeganie praw człowieka. Rwanda uważa FDLR za organizację terrorystyczną, która głosi ideologię ludobójstwa i zagraża stabilności państwa. Stany Zjednoczone, które są głównym darczyńcą i sojusznikiem Rwandy, początkowo popierały wysiłki Rwandy zmierzające do identyfikacji osób, zagrażających bezpieczeństwu w kraju. Jednak w świetle ostatnich wydarzeń spowodowanych licznymi zaginięciami i bezprawnymi zatrzymaniami przyjęły bardziej zdecydowane stanowisko wobec poczynań rządu w Kigali.

 

Na podstawie: reuters.com, theeastafrican.co.ke

Zdjęcie za: commons.wikimedia.org

 

Urszula Róg