Rwanda: Kontrowersje dotyczące administracji Kagame

Rwanda: Kontrowersje dotyczące administracji Kagame
13.10.2014 Kiedy w lipcu burundyjscy rybacy odkryli ciała w jeziorze Rweru, rząd Rwandy szybko zaprzeczył udziałowi w morderstwach. Miesiąc później 40 ciał dalej pozostawało niezidentyfikowane. Dlatego też Departament Stanu wezwał rządy Burundi i Rwandy do przeprowadzenia szybkiego, dokładnego i bezstronnego dochodzenia w sprawie zgonów.
 
Rwandyjscy urzędnicy podkreślają, że ciała znaleziono w Burundi, zatem to ten rząd jest za nie odpowiedzialny. Z kolei burundyjscy urzędnicy twierdzą, że ciała owinięte w plastikowe torby prawdopodobnie podróżowały po rzece Akagera, więc do granicznego jeziora przybyły z Rwandy. 
 
David Himbara twierdzi, iż ciała znalezione na Jeziorze Rweru mogą być potencjalnymi ofiarami administracji Kagame. Pomimo roszczeń w stosunku do rwandyjskiego rządu nie odnotowano doniesień o zaginionych Rwandyjczykach. Według Himbary niezidentyfikowane ciała mogą należeć do opozycjonistów Kagame, a Rwandyjczycy nie zgłaszają zaginionych osób ze strachu przed rządem. 
 
Od 2006 do 2010 roku Himbara pracował z Kagame w modernizacji słabej gospodarki kraju. Rwanda miała stać się atrakcyjnym rynkiem dla zewnętrznych inwestorów. Już wtedy docierały go słuchy o represyjnych działaniach rządu, jednak dopiero gdy sam spotkał się z agresją ze strony rządu zrezygnował z pełnionej funkcji. 
 
Dowodem represji na opozycjonistach jest uwikłanie administracji Kagame w morderstwa działaczy politycznych. Pod koniec sierpnia czterech rwandyjskich obywateli uznano winnych strzelaniu do byłego generała wojska Faustin Kayumba Nyamwasa, który przebywał w RPA na wygnaniu, gdzie w 2007 roku został zamordowany. W styczniu w hotelowym pokoju w Johanesburgu zamordowano byłego szefa wywiadu  Patricka Karegeya, którego pozbawiono tytułu pułkownika i zmuszono do życia na emigracji w Republice Południowej Afryki. Himbara, który również mieszkał w styczniu w Republice Południowej Afryki, został poinformowany przez policję, że był celem wcześniejszego zamachu i powinien obawiać się o swoje bezpieczeństwo. W czasie morderstwa Karegeya odwiedził Kanadę, ze względu na swoje bezpieczeństwo postanowił tam pozostać. W marcu z powodu powiązań z morderstwami Nyamwasa i Karegeya wydalono z RPA czterech rwandyjskich dyplomatów. 
 
W oczach społeczności międzynarodowej Kagame przyznano etykietkę "zbawiciela Rwandy". Uznano go za osobę, która zakończyła ludobójstwo. Od 2000 roku pełnił funkcję wiceprezydenta i ministra obrony, a w 2003 roku został wybrany prezydentem na okres siedmiu lat. W 2010 ponownie wybrano go na prezydenta, wygrał zdumiewającą przewagą 93 procent głosów. 
 
Dla społeczności międzynarodowej Kigali stanowi ośrodek rozwoju miejskiego. Ponad 60 procent kobiet wchodzi w skład Parlamentu. Kagame prowadzi kampanię jedności narodowej w związku z czym Rwandyjczycy nie muszą podawać swej przynależności etnicznej do grup Hutu czy Tutsi co ma na celu zjednoczenie narodu i zapobieganie podziałom etnicznym. Z kolei Himbara zwraca uwagę na fakt, iż to, że większość w parlamencie stanowią kobiety to nie znaczy, że odgrywają ważną rolę w rządzeniu. Jego zdaniem Parlament w rzeczywistości jest "martwy", a Rwandyjczycy odmawiają identyfikacji etnicznej nie z nadzieją na pojednanie, ale z obawy przed odwetem ze strony rządu. Jego zdaniem mówienie o etniczności kończy się oskarżeniem o podżeganie do ideologii ludobójstwa.
 
Społeczność międzynarodowa zdaje się ignorować  doniesienia o skorumpowanej i odpowiedzialnej za morderstwa administracji Kagame. Clinton uhonorował Kagame odznaczeniem Global Initiative i UNICEF za wysiłki na rzecz pojednania w dwóch dekadach po ludobójstwie z 1990 roku. Jednak nie można pomijać faktu ograniczonej wolności słowa i represjach na opozycji. Zastępca dyrektora Wydziału Afryki z Human Rights Watch - Rona Peligal przyznała, że  "krajowe praktyki  po ludobójstwie w Rwandzie spotykały się z oburzeniem. Mimo to ludzie lubią słyszeć o tym, że Rwanda od czasów ludobójstwa dokonała postępu gospodarczo-społecznego". 
 
Zgodnie z  konstytucją Kagame nie powinien starać się o trzecią kadencję w 2017 roku. Według Himbary ciała w Burundi mogą być kolejnym sygnałem, że "bandyci" Kagame mordują działaczy by stłumić opór polityczny i utorować mu drogę do utrzymania władzy. Jego zdaniem wezwanie Stanów Zjednoczonych do dokładnego zbadania zgonów w rzece Rweru jest jednym z pierwszych kroków w kierunku pociągnięcia rządu do poniesienia odpowiedzialności za swoje czyny.
 
 
 
Na podstawie: blog.foreignpolicy.com, jambonews.net
Zdjęcie za: commons.wikimedia.org
 
Wioleta Gierszewska