RPA: Trevor Noah zastąpi Jona Stewarta w Daily Show

RPA: Trevor Noah zastąpi Jona Stewarta w Daily Show

2.04.2015. „W przypadku RPA, żeby osiągnąć tak duże dysproporcje w bogactwie pomiędzy białymi i czarnymi trzeba było stworzyć cały system apartheidu, w ramach którego czarni nie mieli prawa głosu ani prawa własności. Wam, Amerykanom, udało się to osiągnąć zupełnie od niechcenia. My trenowaliśmy przez dekady, a Wy po prostu weszliście i od razu zdobyliście złoty medal”.

 

To jedynie jeden z wielu popisów południowoafrykańskiego komika Trevora Noah, który, jak donoszą media, już wkrótce zastąpi słynnego Jona Stewarta w roli gospodarza Daily Show, najbardziej popularnego satyrycznego programu politycznego w Stanach Zjednoczonych emitowanego na kanale Comedy Central.

 

Jest to nie lada zaskoczenie i wielkie osiągnięcie dla tego młodego i niezwykle utalentowanego artysty. 31-letni Noah, który jest synem Szwajcara i mającej żydowskie korzenie Afrykanki z ludu Xhosa zrobił zawrotną karierę w RPA, gdzie w niewybredny sposób podejmuje najbardziej kontrowersyjne tematy, takie jak rasizm, antysemityzm (w jednym z twittów, za który mu się z resztą bardzo oberwało, mówi o wyrzutach sumienia, po tym jak swoim niemieckim samochodem nieomal nie przejechał żydowskiego dziecka), prawa kobiet i przemoc domowa;  krytykuje także władze (świetna parodia przemówienia prezydenta RPA, Jacoba Zumy, który nie uznaje zasad interpunkcji) oraz sąsiadów RPA (naśmiewa się z Zambijczyków, którzy chodzą do centrów handlowych po to, by pojeździć schodami ruchomymi, które w Zambii to nowość). Przekracza granice poprawności politycznej i naśmiewa się ze wszystkiego, w tym z samego siebie i swoich skomplikowanych korzeni.

 

To balansowanie na krawędzi, zwłaszcza w przypadku tweetów sprzed kilku lat, przysporzyło mu wielu przeciwników. Zarzucają mu oni rasizm i seksizm oraz twierdzą, że wybór komika na gospodarza Daily Show jest zupełnie nietrafiony, a wręcz obraźliwy dla wielu osób. W obronie komika stanął Washington Post, który pisał, że na 9 tys. tweetów, jakie autor popełnił przez ostatnie kilka lat (średnio cztery dziennie), jedynie sześć było bezsprzecznie obraźliwych i głupich i że w związku z tym, nie można go przekreślać ani jako człowieka ani jako komika.   

 

Noah wystąpił już wcześniej w Daily Show, gdzie mówił między innymi o tym, jak, jako Afrykańczyk, denerwował się przed podróżą do Stanów w związku z przypadkami Eboli, jakie stwierdzono na amerykańskiej ziemi, jak bardzo dziurawe mogą być drogi w Nowym Jorku w porównaniu z niektórymi drogami w Afryce, jak obawia się amerykańskiej policji bardziej niż policji w RPA (która mimo wszystko zanotowała progres, gdyż w porównaniu do okresu apartheidu teraz Południowoafrykańczyków „zabijają również czarni policjanci”).

 

W jednym ze swoich występów mówił, jak cierpi z powodu tego, że nie jest ani biały ani czarny, a ma w RPA etykietę „mixed” i jak bardzo cieszył się z podróży do Stanów, gdzie z automatu będzie uznany za czarnego, a nawet „super czarnego”. Zauważył, że w Stanach określenie „mixed” jest zarezerwowane dla osób, które niewiele osiągnęły, a awans społeczny i finansowy zawsze wyostrza kolor skóry („upgrade”), tak że potem nikt nie ma wątpliwości, że osoba ma właśnie czarny kolor skóry. Jako przykład wymienia piosenkarkę Alicię Keys, która określana jest jako „black singer”, Tigera Woodsa („black golfer”) czy prezydenta Obamę, który z „mixed candidate from Hawaii” awansował po wygranych wyborach na "pierwszego czarnego prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych".   

 

Zdjęcie: Comedy Central

 

Dominik Kopiński