Republika Południowej Afryki: Co kryje się za ksenofobicznymi atakami w RPA?

Republika Południowej Afryki: Co kryje się za ksenofobicznymi atakami w RPA?

27.04.2015. W ostatnich dniach w RPA doszło do brutalnych ataków na imigrantów. W zajściach zginęło przynajmniej sześć osób. Splądrowane i podpalone sklepy, ukrywający się w komisariatach przerażeni cudzoziemcy, uzbrojeni w maczety napastnicy krzyczący "śmierć imigrantom" to obraz największych miast Republiki Południowej Afryki. Sprzeczne komunikaty, wzrost przestępczości, korupcja, brak potępienia i bezczynność władz dodatkowo podsycają przemoc.


W ostatnim tygodniu na ulice Durbanu i Johannesburga wyszły wzmocnione siły policji. W Durbanie rozmieszczono około 800 mundurowych, a w Johannesburgu zamknięto liczne sklepy. Postawa policjantów jest jednak szeroko krytykowana. Zdarzały się sytuacje, gdzie policjanci bezczynnie stali, nie reagując na przemoc.


Co wywołało ataki z ubiegłego tygodnia? Oskarżenia padają m.in. pod adresem zuluskiego króla, Goodwilla Zwelithina, którego słowa mogły stać się dla niektórych Południowoafrykańczyków sygnałem do ataków. Wkrótce po tym jak powiedział, że imigranci "powinni spakować walizki i wyjechać" w portowym mieście Durban wybuchły zamieszki. 


Profesor w ACMS (Wits University African Centre for Migration and Society), Ingrid Palmary, wyraziła szereg zastrzeżeń wobec reakcji i retoryki rządu. W niektórych przypadkach brakuje potępienia, co gorsza władze zdają się wykazywać wsparcie dla anty-cudzoziemskich nastrojów, w innych zaś odznaczają się bezczynnością. Badania przeprowadzone przez ACM od 2005 roku wykazały wysoki poziom organizacji i koordynacji w przeprowadzanych atakach. Palmary stwierdziła, iż brutalność ataków jest wskaźnikiem zaburzeń w tranzycji z apartheidu do demokracji. Ten rodzaj przemocy ma długą historię w RPA. Ukazuje również brak wiary w oficjalne instytucje państwowe. 

 

Większość ataków miało miejsce w biednych i zmarginalizowanych obszarach. Hasła nienawiści padają na podatny grunt, jakim jest zuluska biedota. Społeczeństwo obwinia imigrantów o swoją niedolę, a to skutecznie maskuje działania zdemoralizowanych elit i tragiczną historię kraju. Narastająca frustracja jest w RPA konsekwencją trudnej transformacji politycznej, która doprowadziła do rażących dysproporcji dochodowych i nie dała odpowiedzi na trudne położenie biednych warstw społeczeństwa.  

 

Według badań przeprowadzonych przez University of Witwatersrand w RPA przebywa 2 milionów udokumentowanych nielegalnych imigrantów, co stanowi około 4% populacji. Nieoficjalnie szacuje się, że na terenie kraju może przebywać nawet 5 milionów cudzoziemców. Jednak pomimo postępów poczynionych od upadku apartheidu, nierówności między białymi i czarnymi a także wśród czarnej części społeczeństwa pozostają podstawowym problemem społeczno-politycznym. 


Inne państwa afrykańskie potępiły ataki. W Zambii, lokalne radio QFM ogłosiło, że w ramach solidarności z ofiarami nie będzie grać muzyki z RPA. Inne państwa kontynentu m.in. Nigeria, Somalia i Etiopia, Kenia, Malawi i Zimbabwe starają się ewakuować swoich obywateli. W ostatnich latach narasta problem migracji, zwłaszcza nielegalnych imigrantów, co w pewnym stopniu potęguje zjawisko dysfunkcyjności państw. Kraje takie jak Republika Południowej Afryki nie potrafią sobie poradzić ze zwiększającą się liczbą przybyszów z zagranicy. 

 

Na podstawie: edition.cnn.com, malawivoice, kswo.com, timeslive.co.za, mgafrica.com

Zdjęcie za: commons wikimedia.org

 

Wioleta Gierszewska