Prezydent Jonathan uwalnia informację w Nigerii

02.06.2011. W Nigerii wchodzi w życie niemalże rewolucyjne prawo ustanowione przez Ustawę o wolnym dostępie do informacji (Freedom of Information Act, FoI), które stanowi, że każdy obywatel Nigerii ma prawo ubiegać się o informację dotyczącą działalności instytucji publicznych i oczekiwać odpowiedzi w ciągu 7 lub względnie 14 dni.

Wygląda na to, że prezydent Goodluck Jonathan po wygranych wyborach, spełnia jedną ze swoich obietnic przedwyborczych. Otwarcie możliwości zdobywania informacji na temat działalności administracji publicznej, która do tej pory prawie w całości była objęta klauzulą tajemnicy państwowej, jest bardzo dużym krokiem na drodze do demokratyzacji dostępu do informacji. Dostęp do informacji zaś, jest jednym z podstawowych warunków powstania demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego, jak określił to Nduka Obaigbena, przewodniczący Stowarzyszenia Nigeryjskich Właścicieli Prasy.

Prezydent Jonathan zbiera liczne pochwały z bardzo wielu stron, głównie organizacji, które od dawna zaangażowane są w proces budowania społeczeństwa obywatelskiego i demokratyzacji kraju. Warto zwrócić także uwagę, że za niespełnienie prośby obywatelskiej o udzielenie informacji w przewidzianym terminie grożą urzędnikom srogie kary, w tym minimum (!) rok więzienia. Oto zmiany wprowadzone przez ustawę:

·         każdy Nigeryjczyk może ubiegać się o dostęp do publicznej bazy danych;

·         każda instytucja, która nie zdoła mu/jej dostarczyć takiej informacji,  zapłaci karę w wysokości  500 tys. NGN (naira);

·         obywatel może pozwać każdą instytucję odmawiającą spełnienie prośby, bez uzasadnionej przyczyny;

·         dostęp do niektórych informacji może być ograniczony, głównie ze względu na bezpieczeństwo publiczne i narodowe;

·         urzędnik nie ponosi odpowiedzialności za informacji ujawniane zgodnie z nowym prawem.

FoI stanowi kolejny sygnał stabilizacji wraz z kwietniowymi trzema turami wyborczymi, które pomimo wielu ofiar i pewnych niestabilności wywołanych przez ludność muzułmańskiej północy kraju, zostały określone jako najbardziej demokratyczne od wielu lat. Jeśli prezydent Jonathan Goodluck nie ustanie w realizowaniu swoich obietnic, Nigeria może wkrótce stać się niezmiernie istotnym przykładem, dla innych państw w drodze do demokratyzacji i stabilizacji, tym ważniejszym, że jest to najludniejsze i obdarzone największym potencjałem państwo Afryki.  Z wydarzeń tych płynie też bardzo ważny wniosek dla nas. Angażować się w Libii, czy też w Wybrzeżu Kości Słoniowej obronie ludności cywilnej to jedno. Wspierać proces politycznej i ekonomicznej transformacji w Nigerii, Mozambiku to drugie – moim zdaniem o wiele trudniejsze i także niepomiernie ważniejsze zadanie stojące przed Zachodem.

Na podstawie: http://allafrica.com/stories/201106010216.html

Zdjęcia za: http://www.oyibosonline.com/html/basics/first/index.html

 

Karol Szulc