Pomoc humanitarna? Japonia to nie Afryka.

08.04.2011. Tym razem Afryka, największy odbiorca pomocy rozwojowej i humanitarnej, to tylko pretekst, by przyjrzeć się sytuacji w Japonii...

Jeszcze nie zdążyły wybrzmieć ostatnie wstrząsy w kraju kwitnącej wiśni, kiedy zachodnie organizacje pozarządowe zabrały się dziarsko do działania. Zob. http://news.bbc.co.uk/today/hi/today/newsid_9439000/9439781.stm

Na ich stronach ukazały się zdjęcia z miejsca katastrofy - na jednym ojciec wydobywa z gruzów płaczące dziecko, na drugim kobieta z grymasem na twarzy wyczołguje się z zawalonego budynku. Rozpoczął się tak zwany fundraising i akcja pomocy humanitarnej dla ofiar kataklizmu w Japonii.

Jest jeden drobny szczegół. Rząd japoński nie prosił nikogo o pomoc (poza ratownikami i ekipami wyspecjalizowanymi w wydobywaniu ludzi spod gruzowisk), co więcej zaapelował do społeczności międzynarodowej o wstrzymanie się z pomocą do czasu oszacowania dokładnych potrzeb. Należy pamiętać, że Japonia jest światowym liderem w ratownictwie i pomocy nadzwyczajnej. To nie Sudan czy Dem. Rep. Kongo, które byłyby wobec takiego żywiołu zupełnie bezradne.

Nie zraża to jednak organizacji pozarządowych. Pomoc zaoferowało 670 z nich. Przypomina to nieco sytuację po tsunami w Azji z 2004 r.  Złośliwi nazywali wówczas pomoc Zachodu "drugą falą tsunami" ze względu na bałagan i chaos, jaki jej towarzyszył, brak koordynacji, marnotrawstwo, dublowanie działań organizacji charytatywnych.

Także w Polsce ruszyły akcje pomocy dla Japonii: składki charytatywne po mszach niedzielnych, koncerty organizowane przez PAH. Czy wiemy co robimy? Czy wiedzą to powiernicy naszych pieniędzy? Co jeśli nasza pomoc okaże się zupełnie bezużyteczna?

Saundra Schimmelpfenning, twórczyni portalu "Dobre intencje to nie wszystko" przedstawia kanon zasad dobrego pomagania: http://www.huffingtonpost.com/saundra-schimmelpfennig/donation-tips-disaster-relief_b_834956.html

Warto się z nimi zapoznać. Obowiązują one również, a może nawet tym bardziej, w przypadku Afryki...

Dominik Kopiński

Zdjęcie za: http://europa.eu/pol/hum/index_pl.htm