Nigeria: Ofensywa Boko Haram nie ustaje

Nigeria: Ofensywa Boko Haram nie ustaje

14.09.2014. Ostatnie kilka tygodni przyniosły islamistom z Nigerii kilka spektakularnych sukcesów, które pozwoliły im na okrążenie Maiduguri. Wojsko natomiast koncentruje swoje siły na obronie miasta, którego upadek oznaczać będzie niepodzielne rządy Boko Haram w całym stanie Borno. Czy niewykluczone stanie się nieuniknionym?

 

Armia nigeryjska próbowała w ostatnim czasie przejąć kontrolę nad miastem Madagali, jednak kontruderzenie islamistów odepchnęło ją z powrotem do Mubi, będącego ekonomicznym centrum w całym Borno. Szturm na inne miasta jest obecnie wykluczony; oddziały rządowe domagają się uprzedniego dozbrojenia.

 

Tymczasem, jak zeznają mieszkańcy Maiduguri, walki przesuwają się na obszar peryferyjny okalający miasto; nad ich domami krąży zaś coraz więcej śmigłowców należących do wojska. Na obrzeżach stolicy Borno słychać już pojedyncze strzały i eksplozje.

 

Konflikt z Boko Haram toczy się również w stanie Adamawa, na południe od Borno. 9 września w wyniku ostrzału ze strony islamistów śmierć poniósł pułkownik Adeboje Obasanjo, syn Oluseguna Obasanjo, prezydenta Nigerii w latach 1999-2007. Zacięte walki, w których brał udział, miały miejsce niedaleko miasta Mubi.

 

24 sierpnia br. armia rządowa ostatecznie wycofała swoje siły ze znajdującego się w stanie Borno miasta Gwoza, w którym Boko Haram ogłosiło powstanie „islamskiego kalifatu”. Agencja AFP zdołała pozyskać nagrany przez grupę film, w którym wyraźnie widoczna jest sylwetka tajemniczego przywódcy nigeryjskich ekstremistów – Abubakara Szekau. Lider Boko Haram podkreślił w nagraniu, że stan Borno „nie ma nic wspólnego z Nigerią”.

 

Według ekspertów, na których powołuje się m.in. al-Arabiya, ekspansja Boko Haram w północno-wschodniej Nigerii w ciągu ostatnich tygodni nabrała bezprecedensowego rozmachu, w niebezpieczny sposób przybliżając perspektywę ustanowienia „państwa islamskiego” w północnej części tego państwa.

 

W wyniku działalności Boko Haram, śmierć mogło ponieść już ponad 10 tysięcy Nigeryjczyków. Kolejne dziesiątki tysięcy znalazły tymczasowe schronienie w Maiduguri.

 

Z większości analiz wynika, iż wojska nigeryjskie nadal posiadają zdecydowaną przewagę w potencjale rażenia nad dżihadystami, jednak nie przekłada się to specjalnie na morale żołnierzy. Ekstremiści z Boko Haram są natomiast w podwójnej ofensywie - sukcesy frontowe zasilają tylko ich fanatyzm, a ten z kolei prowadzi do następnych nabytków terytorialnych.

 

Na podstawie: presstv.ir, english.alarabiya.net, aljazeera.com

Zdjęcie za: Wikipedia.org

 

Daniel Dyduk