Nigeria: Zasadzka na policyjną łódź - dwunastu funkcjonariuszy uważa się za zaginionych

9.04.2013. Uzbrojeni mężczyźni zorganizowali zasadzkę na policyjną łódź na terenie wydobywczym w Delcie Nigru. Dwunastu funkcjonariuszy uważa się za zaginionych, jednak lokalne władze przypuszczają, że policjanci nie żyją.

Komisarz Policji Kingsley Omire powiedział w sobotę, że początek problemów, wiozącej 50-ciu funkcjonariuszy policji, łodzi zaczął się już w piątek wieczorem. W trakcie podróży przez bagniste rejony Delty Nilu załoga odnotowała, że popsuł się jeden z silników. Unieruchomiona pośrodku bagien łódź stała się łatwym celem dla uzbrojonej grupy bandytów, którzy, zgodnie z wypowiedzą Komisarza, przebywali na terytorium Nigerii korzystając z przyznanego im z prawa amnestii.

Sobotnia zasadzka miała miejsce kilka dni po tym jak Ruch Wyzwolenia Delty Nigru (z ang. MEND), grupa walcząca o podział dóbr naturalnych pochodzących z tych terenów – głównie ropy, zagroził, że rozpocznie ataki w związku z uwięzieniem przez południowo-afrykański sąd ich lidera – Henriego Okahe.

 

W 2009 roku MEND zobowiązał się wstrzymać ataki na terenie delty po tym jak Rząd obiecał zająć się wniesionymi przez nich skargami.
Omar twierdzi, że zasadzka została przeprowadzona przez uzbrojoną grupę ludzi, którzy niegdyś służyli Kile Selky Torughedi - przywódcy  południowego skrzydła Ruchu Wyzwolenia Delty Nigru.

 

Natomiast komisarz uważa, że  zaistniała sytuacja jest efektem konfliktu między bandytami i rządem, jaki powstał w związku z opłatami amnestyjnymi. Rząd aby zachować pokój w Delcie Nigru  płacił bandytom opłatę amnestyjną, niejako przekupując ich by nie podejmowali żadnych działań, co miało być gwarantem zachowania pokoju na tym terenie. Teraz władze chcą zlikwidować opłatę, ale boją się powrotu rozbojów.

Rozpoczęcie kolejnej fazy ataków ze strony bandytów będzie ogomnym ciosem dla prezydenta Goodluck Jonathana, który pomagał w wynegocjowaniu dla nich amnestii i który należy do tej samej grupy etnicznej.

Na podstawie: http://www.aljazeera.com
Zdjęcie za: wikimedia
 

Joanna Kosterska