Narodziny nowego afrykańskiego państwa

08.07.2011. Na jutrzejszy dzień zapowiedziano ogłoszenie niepodległości Południowego Sudanu. Już dziś prezydent Republiki Sudanu – Omar el-Baszir, oficjalnie uznał secesję południowej części kraju. Granice najmłodszego z Afrykańskich państw są widoczne nawet na zdjęciach satelitarnych.


Podziały są nie tylko geograficzne, ale też ekonomiczne, religijne, etniczne. W 2005 roku zakończyła się niszcząca kraj, wieloletnia wojna domowa. Podpisane porozumienie gwarantowało autonomię Sudanu Południowego i referendum w sprawie jego secesji. Postanowienia obejmowały też ważne kwestie podziału dochodu z pól naftowych położonych głównie na terytorium Sudanu Południowego. Do tej pory zyski dzielone były po połowie. Teraz jednak warunki tego postanowienia wygasają. Jedną z obaw, w związku z proklamacją niepodległości, jest konieczność ponownego decydowania w tej kwestii.


Północna część kraju będzie musiała pogodzić się z utratą około 36% dochodów do budżetu, które jedynie w jakimś stopniu będzie w stanie zrekompensować przychodami z tytułu udostępnienia rurociągów, rafinerii i terminalu eksportowego. Północ liczy też na rozwój rolnictwa i wzrost zysków z wydobycia surowców, zwłaszcza złota.


9 lipca 2011 roku powstaną w zasadzie dwa nowe państwa, z których każde będzie musiało zmierzyć się z innymi wyzwaniami. Poza kwestiami ekonomicznymi pojawiają się także te, dotyczące terenów w okolicach przyszłej granicy. W regionie Abyei, będącego częścią stanu Południowy Kordofan, wciąż dochodzi do starć na tym tle. Najgorszym scenariuszem byłaby kolejna wojna. Obawy budzą też zapowiedzi prezydenta Baszira wskazujące na chęć przywrócenia islamskiego prawa- szariatu.


Wielu Sudańczyków z północy traktuje podział kraju jako tragedię, ograbienie państwa z trzeciej części jego terytorium i koniec marzeń o narodzie, który w swej różnorodności zawiera wiele elementów kultur całego kontynentu. Nie biorąc pod uwagę przychodów związanych z ropą naftową Południowy Sudan rozpoczyna swe istnienie jako jedno z najsłabiej rozwiniętych państw na świecie. Specjaliści widzą wiele zagrożeń związanych z podziałem państwa, może się jednak okazać, że jest on jedynym sposobem na stabilizację sytuacji.

Na podstawie: http://af.reuters.com/article/topNews/idAFJOE7670BO20110708?sp=true
http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-14019051


Ciekawe zestawienia pokazujące różnice między północą i południem: http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-12115013


Zdjęcie za: http://allafrica.com/view/group/main/main/id/00013598.html

Anna Kucharska