Liberyjska ropa naftowa

29.06.2011. Amerykański koncern paliwowy Chevron rozpoczyna, zapowiedziane w marcu bieżącego roku, wydobycie ropy naftowej u wybrzeży Liberii. Inwestycja, wraz z innymi, ma się przyczynić do odbudowy gospodarki wyniszczonej długoletnimi konfliktami.

Położona nad Zatoką Gwinejską Liberia ma uzasadnione nadzieje na odkrycie złóż ropy u swoich wybrzeży. Przybrzeżne złoża posiadają sąsiadujące z nią Wybrzeże Kości Słoniowej i Sierra Leone, jednak nie ma gwarancji, że zostaną one znalezione również tutaj, ponieważ poprzednie próby wydobycia, podejmowane w latach 70. i 80., zakończyły się fiaskiem.

Przedstawiciel Chevrona w Liberii, Karl Cottrell, nie zraża się ostrożnymi opiniami ekspertów, w swoich wypowiedziach podkreślając, wygórowane oczekiwania koncernu. Zaznacza jednocześnie, iż na wymierne korzyści z inwestycji przyjdzie poczekać 8 do 10 lat. Analitycy szacują prawdopodobieństwo sukcesu jednej z największych korporacji branży energetycznej na świecie na 20-30%.

Chevron, zgodnie z polityką firmy, w ciągu 5 lat przekaże 10,5 miliona dolarów na społeczno-ekonomiczne wsparcie rozwojowe Liberii. Głównym celem pomocy mają być edukacja i służba zdrowia. Choć wiele się mówi na temat społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw, w komentarzach pojawiają się również, pozostające na razie bez odpowiedzi, pytania o plany dotyczące zabezpieczenia środowiska naturalnego.

W lokalnych mediach trwa dyskusja, czy odnalezienie ropy stanie się dla Liberii błogosławieństwem czy klątwą. Na ceremonii otwarcia biura Chevronu w Monrowii, wiceprezydent Joseph Boakai, powiedział, że: „Chevron stanowi wyraz zaufania do liberyjskiego społeczeństwa, co jest podstawowym warunkiem dla pozyskania innych znaczących inwestorów we wszystkich sektorach naszej gospodarki”.

Optymizm wiceprezydenta podziela Urias S. Goll, przedstawiciel NOCAL-u (National Oil Company of Liberia), który uważa, że ze względu na długotrwały konflikt Liberyjczycy ogromnie cenią sobie obecny pokój, a w związku z tym prawdopodobieństwo destabilizacji państwa po ewentualnym odkryciu złóż jest znikome. Uważa on, że kraje, które dotknęła klątwa surowcowa nie były gotowe na odpowiednią alokację płynących z tego tytułu korzyści oraz umiejętne zarządzanie konsekwencjami tych odkryć.

Na podstawie: http://allafrica.com/stories/201106221340.html

Zdjęcie za: http://allafrica.com/stories/201106221340.html

Artykuł Uriasa S. Golla (NOCAL) uzasadniający, dlaczego jego zdaniem ropa będzie dla Liberii błogosławieństwem i nie sprawdzi się w tym wypadku fenomen „klątwy surowcowej”: http://www.liberianobserver.com/content/why-liberia%E2%80%99s-oil-won%E2%80%99t-be-curse

Anna Kucharska