Koniec Kaddafiego

21.10.2011 W czwartek 20.10.2011 media poinformowały o śmierci Muammara Kaddafiego. Pułkownik Kaddafi miał zginąć w Syrcie w wyniku ostrzelania konwoju, którym się poruszał. W internecie zamieszczone zostały amatorskie filmy wideo, które pokazują Kaddafiego tuż przed śmiercią oraz wleczenie przez tłum ciała po ulicach Syrty. Według oficjalnego stanowiska władz tymczasowych, ciało pułkownika, który zmarł w wyniku ran odniesionych w głowę i nogi, zostało już przewiezione do Misraty.  

Media donoszę szeroko o tym jak i kto zabił Muammara Kaddafiego. Najpopularniejsza wersja wydarzeń głosi, że konwój, którym uciekał Kaddafi został ostrzelany przez francuski samolot sił NATO, dyktator zaś ukrył się w betonowym kanale. Głośno mówi się o tym, że egzekucji na znienawidzonym pułkowniku dokonał 18-letni „chłopak ze złotym pistolem”, który ponoć odebrał ów pistolet Kaddafiemu.

Jakkolwiek medialne i być może budzące kontrowersje pozostają okoliczności śmierci Kaddafiego, ważniejsze jest znaczenie tego faktu dla przyszłości Libii. Wydaje się, że jego śmierć ułatwi pierwszy etap odbudowy Libii. Po pierwsze, nie będzie sporów w obozie zwycięzców, co zrobić z dyktatorem. Po drugie zaś, zwolennicy Kaddafiego, nie będą mieli o kogo walczyć. Słowa sekretarz Hillary Clinton na jeden dzień przed śmiercią dyktatora wydają się wskazywać na zrozumienie tej sytuacji przez rząd USA.

Zatem jesteśmy świadkami definitywnego końca Muammara Kaddafiego – wspólny wróg rebelii nie żyje. Pytanie pozostaje, czy rebelianci popadną teraz w konflikty wewnętrzne, o przejawach których już pisaliśmy, czy też jak twierdzą niektórzy specjaliści, zasobność w ropę Libii pozwoli pogodzić wszystkich uczestników rebelii, w tym także zwolenników byłego reżimu.

Zdjęcie za:  http://www.reuters.com/article/slideshow/idUSTRE79F1FK20111021#a=1 (21.10.2011)

Karol Chwedczuk-Szulc