Komentarz: Fałszywe informacje Shella dotyczące przyczyn wycieku ropy w Delcie Nigru. Kolejny raport Amnesty International.

Komentarz: Fałszywe informacje Shella dotyczące przyczyn wycieku ropy w Delcie Nigru. Kolejny raport Amnesty International.

08.11.2013. Amnesty International i Centrum ds. Środowiska, Praw Człowieka i Rozwoju (CHRD) twierdzą, że Shell manipuluje badaniami dotyczącymi wycieku ropy w Delcie Nigru.

 

Shellowi zarzuca się podawanie błędnych informacji dotyczących: przyczyn wycieku ropy w Delcie Nigru, zakresu wyrządzonych szkód oraz działań podejmowanych w celu oczyszczenie skażonego środowiska.

 

Na prośbę Amnesty International oraz CHRD, sprawę badali biegli z amerykańskiego Accufacts. Twierdzą oni, że argumenty Shella, iż do większości wycieków dochodzi w wyniku sabotażu, wydają się być błędne. Accufacts twierdzi, że oficjalne raporty są „technicznie niekompletne” i „wydają się służyć innej sprawie, napędzanej raczej przez politykę”. Nowa analiza niezależnego eksperta, wskazuje, że tak zwane oficjalne raporty dotyczące przyczyny wycieków ropy w Delcie Nigru mogą być "bardzo subiektywne, mylące i wręcz fałszywe". Niestety wszelkie dowody wskazujące na przyczyny wycieku ropy znajdują się pod kontrolą firm naftowych.

 

Nigeryjskie agencje nie mają możliwości zbadania w sposób niezależny przyczyny wycieków i zazwyczaj są one zależne od informacji uzyskiwanych od korporacji naftowych lub społeczności dotkniętych wyciekiem. W efekcie duże koncerny naftowe praktycznie nie są kontrolowane. 

 

W 2008 roku, dwa wycieki spowodowane usterkami w rurociągu, spowodowały skażenie tysiącami baryłek ropy ziemi i zatoki otaczającej Bodo. Teren ten zamieszkiwany jest przez prawie 70 tys. mieszkańców. Ropa wyciekała przez wiele tygodni. Po zatrzymaniu wycieków nigdy we właściwy sposób nie oczyszczono terenu. Amnesty International i CEHRD dysponowały potajemnie nakręconym filmem pokazującym, jak urzędnicy z Shell próbowali fabrykować dowody, przekonując członków loklnej społeczności, aby ci nie wskazywali awarii sprzętu jako przyczynę wycieku.

Shell, który ogłosił w 2011 roku zyski w wysokości 7,2 mld dolarów za okres lipiec - sierpień, zaoferował społeczności Bodo w ramach pomocy 50 worków z ryżem, fasolą, cukrem i pomidorami.

Wprawdzie korporacja zaczęła dodawać zdjęcia z wyciekami ropy na swojej komercyjnej stronie, jednakże w dalszym ciągu podstawowy problem, czyli prawdziwie przyczyny wycieku ropy, pozostaje niewyjaśniony.

Badający sprawę uważają, że koncerny są zobowiązane do zapłaty odszkodowania miejscowej społeczności za wyrządzone szkody, gdyż to społeczności lokalne ponoszą największe koszty wycieków, równocześnie dodają, że istnieje małe prawdopodobieństwo otrzymania jakiegokolwiek odszkodowania.

 

Setki wycieków ropy w Nigerii występują co roku, powodując znaczne szkody dla środowiska. Wycieki niszczą również wszelkie źródła utrzymania oraz narażają zdrowie ludzi na poważne ryzyko. Według ustaleń Amnesty International przyczynami wycieków są korozja, niedoinwestowana infrastruktura i awarie sprzętu. Shell ciągle utrzymuje, że przyczyną wycieku są sabotaż i kradzieże, które niewątpliwie mają miejsce w Delcie Nigru na ogromną skalę.

 

Audrey Gaughran, Dyrektor ds. Globalnych Amnesty International, powiedział, że Shell i inne koncerny naftowe afirmują sabotaż i kradzieże w Delcie Nigru, chcąc uniknąć odpowiedzialności. Dodał również, że Delta Nigru jest jedynym miejscem na świecie, gdzie firmy bezczelnie przyznają się do ogromnego zanieczyszczenia powstałego w wyniku ich działalności i jednocześnie twierdzą, że nie jest to ich wina. 

 

Amnesty International i CEHRD wzywają firmy naftowe, aby opublikowały wszystkie raporty z dochodzeń na temat wycieków ropy, łącznie z filmami i zdjęciami. AI wzywa również rząd nigeryjski, aby wprowadził odpowiednie przepisy regulujące proces kontroli firm naftowych, a także zwiększył środki finansowe na tę działalność.

 

 

Na podstawie: amnesty.org; amnesty.org.pl

Zdjęcie za: commons.wikimedia.org

 

 

Klaudia Wilk