Zbrodnia i kara?

05.05.2011. Los byłego prezydenta Egiptu, Hosniego Mubaraka, staje się coraz bardziej niepewny. Od kilku dni pojawiają się wypowiedzi polityków egipskich odpowiedzialnych za transformację ustrojową, które niewykluczają nawet kary śmierci dla byłego prezydenta. Ostatnio taką możliwość potwierdził minister sprawiedliwości Mohammad Abd el-Aziz el-Gindi (na zdjęciu), mówiąc, że jeśli Mubarak zostanie uznany winnym wydania rozkazu strzelania do protestujących, to może dojść do egzekucji.

El-Gindi w swoim pierwszym wywiadzie telewizyjnym po objęciu stanowiska, zapowiedział, że sąd nie będzie obawiał się skazania Mubaraka na śmierć, jeśli tylko zostanie on uznany winnym. Jak cytuje CNN, powiedział on: „Jeśli zbrodnia zostanie udowodniona, sąd nie będzie się wahał orzec kary śmierci” (tłum. własne). Wypowiedzi ministra El-Gindi są bardzo ostre i jednoznacznie potępiają wydanie rozkazu strzelania do demonstrantów, którzy występowali przeciwko skorumpowanemu i autorytarnemu reżimowi. El-Gindi wątpi, że w przypadku uznania winy, sąd wykazałaby litość dla Hosniego Mubaraka.

Mubarak cały czas przebywa w areszcie w Sharm El-Sheikh, pomimo pogarszającego się stanu zdrowia. Sąd odłożył plany przewiezienia go do szpitala w Kairze, ponieważ lekarze orzekli, że taki transfer stanowi zagrożenie dla życia byłego prezydenta. Jednak minister El-Gindi nie ma litości nawet w ocenie zdrowia Mubaraka, twierdząc, że ma się on całkiem dobrze, a pewne „nieregularności” w jego stanie zdrowia wynikają z faktu, że po raz pierwszy w życiu znalazł się on w sytuacji przesłuchiwanego, dlatego stawiennictwo Mubaraka w sądzie w odpowiednim czasie będzie obowiązkowe.

Dodatkowe zarzuty wobec Hosniego Mubaraka dotyczą defraudacji ogromnych sum publicznych pieniędzy oraz nepotyzmu. Abd el-Aziz el-Gindi deklaruje, że były dyktator będzie osądzony sprawiedliwie, na podstawie prawa, które obowiązuje wszystkich Egipcjan bez wyjątku i że proces ten będzie dowodem na sprawność egipskiego państwa oraz jego praworządność. Deklaracje te jednak, stoją w pewnej sprzeczności ze straszeniem oskarżonego najwyższym wymiarem kary, w tym przypadku karą śmierci.

Z pewnością będą pojawiały się wątpliwości o to, czy cały proces nie będzie tylko politycznym zabiegiem opartym na zasadzie linczu, tak jak miało to miejsce w pewnym wymiarze w Iraku, gdzie osądzono Saddama Husajna. Niemniej nie znosi to pytania, o to czy właśnie taka forma procesu byłego dyktatora nie jest koniecznym etapem transformacji ustrojowej…

Źródło: http://edition.cnn.com/2011/WORLD/meast/05/04/egypt.mubarak.justice/index.html

Zdjęcie za: http://www.ikhwanweb.com/article.php?id=28360

Karol Szulc