Izrael – Sudan Południowy: Początek deportacji południowosudańskich imigrantów

Izrael – Sudan Południowy: Początek deportacji południowosudańskich imigrantów

21.06.2012. Izrael rozpoczął deportację południowosudańskich imigrantów. Minister spraw wewnętrznych, Eli Yishai, uważa, że jest to krok w kierunku obrony narodowych interesów, zapowiada również wydalanie imigrantów pochodzących z Erytrei i Sudanu.

 

Do tej pory odesłano do Dżuby ponad 120 osób, w tym 43 dzieci. Ci, którzy zdecydowali się dobrowolnie opuścić Izrael mogli liczyć na jednorazową pomoc w postaci 1,300 $ dla osoby dorosłej i 500 $ dla dziecka oraz darmowy bilet lotniczy do ojczyzny; pozostałym groziło aresztowanie.

 

W zeszły wtorek władze aresztowały 100 nielegalnych imigrantów, 300 kolejnych zgodziło się dobrowolnie opuścić kraj i zostać repatriowanymi, nie wiadomo jakiej narodowości były to osoby. Przez ostatni tydzień zatrzymano kolejne 240 osób, w większości Południowych Sudańczyków.  

 

Według oficjalnych danych w Izraelu przebywa około 60 tysięcy Afrykańczyków, najwięcej z nich zamieszkuje zaniedbane południowe przedmieścia Tel Awiwu. Wielu imigrantów pracuje w hotelach i restauracjach, reszta jako robotnicy, większość nielegalnie. Rzecznik izraelskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Paul Hirschson, powiedział, że nawet 30 tysięcy z nich może zostać deportowanych. Akcja ta jest pewnego rodzaju odpowiedzią na postulaty części izraelskiego społeczeństwa, domagającego się zainteresowania rządu „zagrożeniem dla żydowskiej tożsamości i zmianami demograficznymi”. W zeszłym miesiącu nastroje te znalazły ujście w aktach przemocy, które objęły głównie południowy Tel Awiw, demolowano sklepy i własność należącą do Afrykańczyków; wznoszono okrzyki nawołujące do ich wyjazdu i odwołujące się do koloru skóry przybyszów.

 

Wspomniany już Eli Yishai, minister spraw wewnętrznych, zapowiada, że deportacja Południowych Sudańczyków to dopiero początek, gdyż obecnie Izrael może wydalać tylko obywateli Sudanu Południowego i Wybrzeża Kości Słoniowej, kolejnym krokiem ma być deportacja Erytrejczyków i Sudańczyków z północy, na razie wstrzymana, gdyż Izrael nie utrzymuje oficjalnych stosunków dyplomatycznych z tymi państwami. Yishai podtrzymuje retorykę izraelskiego premiera, Benjamina Netanyahu, który nielegalnych imigrantów nazywa „infiltratorami”, wg Yishai'a brak reakcji izraelskiego państwa w tej sytuacji oznaczałby „koniec syjonistycznego snu”.  

 

Izrael popierał południe Sudanu w czasie jego wojny z Chartumem w latach 1983 – 2005, bez wahania uznał też nowe państwo w lipcu zeszłego roku, obecnie jednak pomimo protestów i interwencji działaczy ASSAF – Aid Organisation for Refugees and Asylum Seekers in Israel, również bez wahania zdecydował się wydalić z kraju Południowych Sudańczyków. W odpowiedzi rząd Sudanu Południowego zdecydował się wysłać do Izraela specjalnego wysłannika, który ma zająć się koordynacją „repatriacji”.

 

Na podstawie:

http://www.aljazeera.com

http://www.haaretz.com

 

Zdjęcie za:

http://www.haaretz.com

 

Joanna Mormul