Afryka: Elektryfikacja w stylu amerykańskim - kto na tym skorzysta?

Afryka: Elektryfikacja w stylu amerykańskim - kto na tym skorzysta?

4.02.2014. Ponad pół miliarda – na tyle szacowana jest liczba mieszkańców Afryki bez dostępu do elektryczności. W lipcu zeszłego roku USA podjęły dwie inicjatywy, zmierzające do zmniejszenia tej liczby. Według analizy organizacji pozarządowych działania prowadzone na rzecz elektryfikacji Afryki koncentrują się na wielkich projektach, dyskryminując projekty oddolne, w swojej specyfice dostosowane do lokalnych potrzeb.

 

Amerykańskie inicjatywy wyszły z kręgów politycznych. Barack Obama zainaugurował Power Africa, inwestycję sięgającą 7 milardów dolarów w przeciągu pięciu następnych lat w sektor energetyczny w sześciu państwach afrykańskich, obejmując Etiopię, Ghanę, Kenię, Liberię, Nigerię oraz Tanzanię. Power Africa zapewniać ma, oprócz długookresowego finansowania, pomoc techniczną, transfer najlepszych praktyk, ubezpieczenia i gwarancje. Pieniądze przekazywane mają być m.in. przez federalną agendę zajmującą się pomocą rozwojową (USAID) oraz organ wykonawczy Milenijnych Celów Rozwoju (MCC).

 

Drugą inicjatywę zaproponowało dwóch kongresmanów, wprowadzając do Izby Reprezentantów Akt o Elektryfikacji Afryki (Electrify Africa Act). Celem jego jest zapewnienie dostępu do prądu 50 milionom ludzi w obszarze Afryki Subsaharyjskiej. Oba projekty opierają się również na udziale prywatnych koncernów.

 

Dostęp do energii przekłada się na zmniejszenie skali zjawiska marnowania żywności w Afryce Subsaharyjskiej, poprzez zapewnienie dostępu do metod jej dłuższego przechowywania. Zamrażane mogą być również szczepionki, a światło w nocy wydłuża czas spędzony na nauce.

 

Walka z problemem marnowania żywności jest szczególnie ważna w obliczu rosnącej populacji, jak i zagrożenia upraw przez zmiany klimatyczne. Ciepłe i suche regiony Afryki są wyjątkowo podatne na negatywne oddziaływanie klimatu, który wedle obecnych założeń ocieplać się ma najszybciej właśnie na kontynencie. Według przewidywań Międzynarodowego Panelu Klimatycznego, zbiory z niektórych, mocno zależnych od deszczu upraw mogą spaść nawet o 50%. Negatywne zmiany są już obserwowane w różnych rejonach kontynentu.

 

Tymczasem oba projekty na centralnym miejscu umieszczają inwestycje w paliwa kopalne. Energia odnawialna ma stanowić do kilku procent całości projektów, promowane są natomiast inwestycje w złoża ropy i gazu.

 

Zapewnienie dostępu do projektów amerykańskim korporacjom energetycznym umożliwia im bezpośrednią ekspansję na afrykańskich rynkach surowcowych. Magazyn Forbes przytoczył przykład General Electric, które skoncentrowało się na promowaniu m.in. maszyn do wydobycia gazu ziemnego wśród afrykańskich przedsiębiorstw.

 

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w raporcie z 2011 roku wskazuje, że największą efektywność w zwiększaniu dostępu do elektryczności poza obszarami miejskimi oferują projekty tworzące lokalne, małe sieci energetyczne – bądź też rozwiązanie pozasieciowe. Źródłami energii napędzającej takie sieci są surowce odnawialne – woda, słońce, wiatr. Stosowanie takich rozwiązań pozwoliłoby również na zmniejszenie degradacji środowiska względem scentralizowanych, dużych inwestycji w paliwa kopalne.

 

Na podstawie: sacsis.org.za, oreignaffairs.house.gov, iea.org, whitehouse.gov, ncbi.nlm.nih.gov

Zdjęcie za: commons.wikimedia.org

 

Mariusz Świderski