Egipt – Etiopia: wzrasta napięcie dotyczące budowy zapory wodnej na Nilu

Egipt – Etiopia: wzrasta napięcie dotyczące budowy zapory wodnej na Nilu

5.07.2013. Zwiększa się liczba ataków na etiopskich uchodźców mieszkających w Kairze. Przyczyną prześladowań jest wzrastające napięcie pomiędzy Egiptem a Etiopią dotyczące budowy zapory wodnej na Nilu.

 

Coraz silniejsze emocje pojawiają się przy rozmowach dotyczących drugiej najdłuższej rzeki świata – Nilu. Największe kontrowersje wywołuje kontrola dorzecza, które znajduje się na terytorium 11 krajów Afryki. Obecnie wzrasta napięcie pomiędzy Egiptem a Etiopią w związku z budową przez Etiopię zapory wodnej na rzece.

 

Etiopczycy mieszkający w Egipcie coraz częściej padają ofiarą prześladowań. W ciągu ostatnich kilku tygodni kilkakrotnie doszło do ataków na ulicach Kairu. W odpowiedzi na wrogość Egipcjan setki uchodźców z Etiopii zaczęło pokojowo okupować biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Domagają się oni ochrony prawnej i fizycznej. Sekretarz ONZ odmówił pomocy twierdząc, że z uwagi na ograniczone uprawnienia nie może zapewnić tymczasowego schronienia dla okupujących budynek, podobnie jak środków na utworzenie tymczasowego osiedla na zewnątrz siedziby UNHCR. Zaproponował jednak telefon zaufania dla tych uchodźców, którzy pragną uzyskać pomoc prawną.

 

Jak zaznacza Mohamed Edrees, ambasador Egiptu w Etiopii, Nil jest dla Egipcjan jedynym źródłem wody. Jest więc zrozumiałe, że dla władz Egiptu kwestia zapory ma ogromne znaczenie polityczne i gospodarcze.

 

Nil rozciąga się na prawie 10% powierzchni całej Afryki i jest źródłem wody dla ponad 200 mln ludzi. Wody Nilu nawadniają pola uprawne, z których utrzymuje się większość ubogich Egipcjan. Dlatego władze Egiptu są zaniepokojone zwiększonym wykorzystywaniem wody Nilu przez pozostałą dziesiątkę państw: Burundi, Demokratyczną Republikę Konga, Etiopię, Erytreę, Kenię, Ruandę, Sudan Południowy, Sudan, Tanzanię i Ugandę. Największe emocje wzbudza jednak jeden z najnowszych projektów Etiopii – potężna hydroelektryczna instalacja znajdująca się 40 km na wschód od granicy Sudanu. Tama ma mieć 145 metrów wysokości, 1 800 metrów długości, co czyni ją jednym z największych tego typu projektów w Afryce.

 

Budowa tamy rozpoczęła się w 2011 roku, po Arabskiej Wiośnie, która zdestabilizowała Egipt. Etiopia podkreśla, że przestrzega międzynarodowego prawa regulującego zasoby wodne, które zakłada, że dany kraj sprawuje pełną kontrolę nad zasobami wodnymi, która znajdują się na jego terytorium. Egipt z kolei powołuje się na historyczne prawo do użytkowania i traktatów, których większość krajów dorzecza nigdy nie podpisało.

 

Nil ma dwa główne dopływy, Nil Biały i Nil Błękitny. Ten drugi przepływa przez etiopskie wyżyny i dostarcza zdecydowaną większość, bo ok. 85% z 84 miliardów metrów sześciennych wody. W związku z budową zapory, przepływ Nilu w Egipcie może się zmniejszyć nawet o 25% w ciąg kolejnych 7 lat.

 

Reakcja Egiptu miała miejsce 28 maja, kiedy Etiopia odwróciła bieg rzeki w celu rozpoczęcia prac. Prezydent Egiptu, Mohammed Morsi, podkreślił, że nie zamierza wzywać do wojny, ale ochrona wody w Egipcie jest kwestią o fundamentalnym znaczeniu, dlatego też bierze pod uwagę wszystkie warianty, w tym również finansowanie rebelianckich grup działających na terenie Etiopii.

 

Na podstawie: allafrica.com, aljazeera.com

Zdjęcie za: blue_nile_map, commons.wikimedia.org

 

 

Klaudia Wilk