Dowódca libijskich rebeliantów został zabity

29.07.2011. Jak podają źródła rebelianckie, szef ich wojsk Abdel Fattah Younes, został zastrzelony. Nadal nie znane są dokładne okoliczności śmierci.

Informacja o zgonie dowódcy rebeliantów, pojawiła się we wtorek wieczorem, po rozpoczęciu przez nich nowej ofensywy na zachodzie Libii. Wezwany z pola bitwy generał Younes został zastrzelony wraz z dwoma ochroniarzami. Nadal nie znana jest lokalizacja ciał zabitych.

Younes przez lata był członkiem reżimu Muammara Kaddafiego. Zdecydował się jednak zbiec i dołączył do rebeliantów. W Narodowej Radzie Tymczasowej, pełnił rolę dowódcy wojskowego. Nie wszyscy pośród rebeliantów darzyli go zaufaniem, z powodu roli, jaką uprzednio pełnił dla reżimu Kaddafiego. Był zaangażowany w zamach stanu z 1969 roku, który wyniósł Kaddafiego do władzy. Po czym został Ministrem Spraw Wewnętrznych i rozprawiał się m. in.  z opozycją. Zbiegł już po rozpoczęciu walk z rebeliantami. Wielu wierzyło, iż nadal utrzymuje kontakt ze stronnikami Kaddafiego.

Śmierć generała Younes przychodzi w trudnym dla rebeliantów momencie. W celu przełamania patowej sytuacji, ruszają z ofensywą mającą zakończyć trwający już pięć miesięcy konflikt. We wtorek siły rebeliantów zajęły strategicznie położone miasto- Ghazaya, tuż przy granicy z Tunezją. Jak donosi komendant rebeliantów w górach na zachodzie kraju, miasta Zintan i Takut, także zostały zajęte.

Rebelianci kontrolują głównie wschodnią część Libii i położoną na zachodzie Misratę. Ich siedziba znajduje się w Benghazi, gdzie wiele państw uznających ich władzę otwiera swe przedstawicielstwa dyplomatyczne. Siły Kaddafiego utrzymują się na zachodzie i w stolicy- Trypolisie. Obie strony wydają przygotowane na walkę, pomimo zbliżającego się w sierpniu ramadanu. Reżim Kaddafiego już zapowiedział religijną dyspensę dla swoich walczących żołnierzy.

Bombardowania NATO nadal koncentrują się głównie w stolicy. W czwartek doszło do czterech eksplozji w Trypolisie, w skutek działań sojuszu. Zachód coraz częściej mówi o możliwości zezwolenia na pozostanie Kaddafiego w Libii, jeżeli tylko odda władzę. Natomiast strona rebeliantów niezmiennie powtarza, iż odejście ‘Króla Królów Afryki’ jest warunkiem wstępnym dla rozmów pokojowych.

Na podstawie:

http://af.reuters.com/article/worldNews/idAFTRE76Q30I20110729?pageNumber=1&virtualBrandChannel=0

http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-14336122

Zdjęcie za:

http://af.reuters.com/news/pictures/articleslideshow?articleId=AFTRE76Q30I20110729&channelName=#a=1

 

 

Tomasz Błoński