Demokratyczna Republika Konga: zamieszki wyborcze

29.11.2011. Trwają wybory prezydenckie oraz parlamentarne w Demokratycznej Republice Konga. W przededniu wyborów doszło do starć ulicznych pomiędzy zwolennikami najsilniejszych kandydatów na urząd prezydenta, w wyniku których zginęły trzy osoby. 

28 listopada 2011 roku rozpoczęły się wybory prezydenckie i parlamentarne w Demokratycznej Republice Konga. W wyborach prezydenckich startuje 11 kandydatów, a o mandaty w liczącym 500 miejsc parlamencie ubiega się ponad 18 500 pretendentów. Wśród najistotniejszych rywali o urząd prezydencki wymienia się obecnego prezydenta Josepha Kabilę i lidera opozycji Etienne'a Tshisekediego.

Prasa podaje, że w większości punktów wyborczych, głosowanie przebiega płynnie i spokojnie. Opóźnienia w otwarciu lokali wyborczych są związane jedynie z brakiem materiałów wyborczych, czyli kart do głosowania lub tuszu, co uniemożliwia obywatelom oddanie głosu. Zaistniała sytuacja jest wynikiem chaotycznych i zbyt późno podjętych przygotowań do przeprowadzenia elekcji obecnych wyborów. Słabo rozwinięta infrastruktura transportowa uniemożliwiła dotarcie do niektórych punktów wyborczych z zaopatrzeniem w wyniku czego podjęto decyzję o dostarczeniu materiałów przy użyciu helikopterów.

Do zamieszek doszło w miniony weekend. W wyniku starć zginęły trzy osoby. W niedzielę, tj. 27.11.2011r zwolennicy dwóch głównych kontrkandydatów na urząd prezydenta rozpoczęli walki uliczne. Interweniowała policja, która użyła gazu łzawiącego oraz ostrej amunicji. Sytuację udało się opanować, ale nie obyło się bez ofiar. Zachowanie służb policyjnych zostało ostro skrytykowane przez ONZ oraz społeczność międzynarodową. Użycie przemocy może bowiem przyczynić się do eskalacji zamieszek.

Obserwatorzy są zodni, że sytuacja powyborcza oraz szanse na utrzymanie pokoju w Demokratycznej Republice Konga będą zależały zarówno od wygranych jak i oponentów, którzy ponieśli porażkę w wyborach. Ostatnie wybory, które odbyły się w 2006 r. zapisały się w historii jako krwawa i wyniszczająca batalia o władzę. Nie dziwi więc fakt, iż pomimo zapewnień komisji wyborczej, że tegoroczne wybory będą „świętem demokracji”, Narody Zjednoczone z niepokojem przyglądają się bieżącym wydarzeniom w DRK.

 

Na podstawie:

http://www.bbc.co.uk/news/world-africa-15910554 (28.11.20)

Zdjęcie za:

http://www.huffingtonpost.com/2011/11/03/congo-election-2011_n_1073582.html (28.11.2011)

 

Anna Cichecka