Demokratyczna Republika Konga: Masakry w Mutarule

Demokratyczna Republika Konga: Masakry w Mutarule
15.06.2014. Z najnowszych doniesień wynika, iż w wyniku ataku zginęło 38 osób, w tym również kobiet w ciąży i dzieci. Do masakr doszło w miejscowości Mutarule oddalonej o około 50 kilometrów od Bukavu. Wcześniej, lokalne źródła podawały, iż ofiarami było co najmniej 30 osób w większości należących do grupy etnicznej Bafuliru. 
 
Rzecznik rządu, Laurent Mende, ogłosił, iż incydent był aktem zemsty ze strony lokalnej społeczności. Gubernator Kiwu Południowego, Marcellin Cishambo, podał do wiadomości, iż za atak odpowiadają Kongijczycy zamieszani w spór o kradzież bydła. Do masakr doszło w wyniku odwetu. Problem w ustabilizowaniu sytuacji potęguje fakt, iż większość osób w okolicy posiada broń.
 
Do odpowiedzialności za zbyt wolną reakcję pociągnięto miejscowego dowódcę wojska; władze aresztowały również lokalnego przywódcę podejrzanego o koordynowanie ataków. 
 
Niektórzy mieszkańcy z plemienia Bafuliru oskarżyli o ataki rebeliantów z FNL (Narodowych Sił Wyzwolenia Burundi). Mieszkańcy zeznali, iż w sierpniu zeszłego roku osiem osób zostało zabitych przez niezidentyfikowanych i uzbrojonych mężczyzn w tej samej miejscowości. Potwierdzili również, iż milicja zbrojna miała bazę oddaloną o około 12 km od Mutarule.
 
Misja ONZ w Demokratycznej Republice Konga wydała oświadczenie, że "ostre walki" miały miejsce pomiędzy grupami etnicznymi Bafuliru, a Barundi i Banyamulenge. Barundi i Banyamulenge należą do grupy etnicznej Tutsi pochodzącej pierwotnie z Burundi. W prowincji Kiwu Południowe mieszkają od pokoleń. Od lat trwa obyczajowy konflikt pomiędzy grupami etnicznymi Bafuliru a Barundi.
 
Martin Kobler ogłosił, że MONUSCO dołoży wszelkich starań by w regionie zapanował pokój. Do Mutarule wysłano siły pokojowe ONZ. Ich celem jest ewakuacja rannych oraz udzielenie pomocy lokalnym władzom i wojsku.
 
Na podstawie: cbs19.tv, baltimoresun.com, iol.co.za, reuters.com
Zdjęcie za: commons.wikimedia.org
 
Wioleta Gierszewska