Demokratyczna Republika Konga: Kontrakty z Chinami

Demokratyczna Republika Konga: Kontrakty z Chinami
 

23.06.2015 Eksperci w Demokratycznej Republice Konga badają długoterminowy wpływ kontraktów z chińskimi firmami. Krytycy twierdzą, że Państwo Środka wykorzystuje państwa Czarnego Lądu.

 

W projekcie wydobywczym Sicomines rząd Konga posiada 32 % udziałów, podczas gdy Chiny 68 %. Jest to częsta taktyka dużych korporacji, nie tylko chińskich. Również rosyjska firma - RT Global Resources w ostatnim kontrakcie z Ugandą objęła jako inwestor 60% przy czym rząd Ugandy zyskał zaledwie 30%, a pozostałe państwa regionu czyli Rwanda, Tanzania i Kenia 10%.  (Szerzej: http://www.pcsa.org.pl/products/uganda-rosyjska-firma-objeta-sanckjami-zbuduje-rafinerie/)

 

Rząd Konga ocenia kontrakt z Chinami na sześć miliardów siedemset milionów dolarów. Projekt powstał w 2008 roku. Przy czym oficjalna budowa rozpoczęła się trzy lata później. Zastępca dyrektora generalnego - Jean Nzenga Kongolo potwierdził, że Sicomines zatrudnia około trzy tysiące osób, z czego 70 procent to Kongijczycy. Zatem konsorcjum skutecznie przyczynia się do walki z bezrobociem i ubóstwem.

 

Jednak projekt budzi wiele wątpliwości. Urzędnicy z Banku Światowego i ONZ  zdecydowali się skontrolować kopalnie. Przedstawiciel Banku Światowego - Ahmadou Moustapha Ndiaye oficjalnie pochwalił  przedsięwzięcie. Podał do wiadomości, że jest  ono zgodne z celami Banku Światowego m. in. z walką z ubóstwem. Sekretarz wykonawczy koordynujący projekt dla rządu kongijskiego - Moise Ekanga Lushyma stwierdził, że projekt przyniesie wiele korzyści, a rząd Konga powinien spłacić inwestycję po 25 latach.

 

Krytycy domagają się kolejnych kontroli i szczegółowej oceny. Lider społeczeństwa obywatelskiego - Jonas Tshiombela stwierdził, że "Chińskie umowy nigdy nie były korzystne". Projekt obejmuje przyznanie koncesji mineralnych w zamian za inwestycje infrastrukturalne. Umożliwia dostęp do kopalni miedzi, kobaltu i złota. W ramach projektu Engineering Corporation i Sinohydro Corp. są zobowiązane do budowy około trzech tysięcy km dróg i kolei. Obecnie w trakcie budowy znajdują się uniwersytety, szpitale i ośrodki zdrowia. Jednak zyski korporacji i kongijskiego rządu są niewspółmierne. Społeczeństwo obywatelskie jest przeciwne kongisjko-chińskiej współpracy. Przede wszystkim zwraca uwagę na niską  jakość powstającej  infrastruktury.

 

 

Reasumując zarówno rządy państw afrykańskich jak i chińskie władze mówią o wzajemnej współpracy jako o strategicznym partnerstwie. Jednakże częsć badaczy od dawna podkreśla jej neokolonialny charakter.

 

 

Na podstawie: washingtonpost.com

Zdjęcie za: commons wikimedia.org

 

Wioleta Gierszewska