Burundi: 54 rocznica Dnia Niepodległości

Burundi: 54 rocznica Dnia Niepodległości
 
27.07.2016 1 Lipca 2016 roku w Burundi obchodzono Dzień Niepodległości. Prezydent Burundi - Pierre Nkurunziza w czwartek (przeddzień obchodów niepodległości) wygłosił orędzie do narodu. 
 
 
Minęły 54 lata od dnia odzyskania niepodległości 1 lipca 1962. Z tej okazji w dniu 1 lipca Burundi jak co roku upamiętnia niepodległość. Podczas wystąpienia prezydent przypominał o wadze pamięci historycznej, odwoływał się do korzeni - okresu panowania monarchii, kolonializmu i postkolonializmu. 
 
 
Podczas przemówienia Nkurunziza ogłosił, że w okresie monarchii, przed przybyciem kolonizatorów, Burundi było państwem dobrze zorganizowanym. Obywatele cieszyli się prawem do wolności, byli zjednoczeni w obronie pokoju i bezpieczeństwa państwa. Kolonizacja zniszczyła wcześniejszy system panowania, zburzyła tamtejszy porządek. Nałożenie przymusowych danin, represje, zbrodnie i plądrowanie zasobów naturalnych odcisnęło piętno na Burundyjczykach. Nie było łatwo oderwać się od tej niewoli, tym bardziej, że nie wszyscy widzieli w tym korzyść. Niektórzy byli w zmowie z kolonizatorami i ich interesami. Inni twierdzili, że jest zbyt wcześnie na niepodległość. Nkurunziza podkreślał w tym miejscu rolę syna monarchy Mwambutsy IV. Przywódca burundyjskiego ruchu niepodległościowego - Louis Rwagasore, wspierany przez odważnych patriotów i innych Burundyjczyków, zażądał natychmiastowej niezależności. Ten ruch spowodował, że wszyscy wystąpili w obronie swych praw.
 
 
Nkurunziza oświadczył, że tak jak podczas prób odzyskiwania niepodległości jak i współcześnie są ludzie, którzy niszczą wizerunek państwa. Ubolewał, że "niektórzy" Burundyjczycy zachowują się jak najemnicy, których celem jest oczernianie Burundi w opinii międzynarodowej i sprowadzenie sankcji na kraj. Prezydent ogłosił "Pragniemy przypomnieć, że historia pokazała jak niektórzy Burundyjczycy współpracowali z cudzoziemcami chcąc pogrążyć kraj w niewoli i kolonialiźmie. Ten sam scenariusz wystąpił 13 maja 2015, kiedy podjęto próbę obalenia demokratycznie wybranych instytucji. Niektórzy Burundyjczycy ignorują znaczenie niezależności i suwerenności narodowej[...]. Próbowali zniszczyć bezpieczeństwo państwa i obalić demokratyczne instytucje. Ci wrogowie narodu dopuścili się do zbrodni w 1961, 1965 1972, 1988, 1993, 2005, 2010, 2015 roku i nadal są obecni w kraju zatem musimy pozostać czujni i umocnić naszą niezależność [...]. Priorytetem jest zapewnienie pokoju i bezpieczeństwa państwa. Mimo to rząd dołoży wszelkich starań o utrzymanie niepodległości. Apelujemy po raz kolejny do szacunku wobec demokratycznych rządów i suwerenności naszego kraju".
 
 
"Odzyskanie niepodległości dało nam prawo do niezależności". Jak oświadczył prezydent "Wszechmogący Bóg pokazał nam swoje oblicze: Wyrwał nas ze szponów obcokrajowców. [...] Walka o niepodległość pozwoliła nam jeszcze lepiej docenić dziedzictwo naszych przodków". Nkurunziza ogłosił "Jesteśmy wdzięczni tym którzy walczyli o niepodległość. Szczególny hołd należy się bohaterom narodowym - Louis Rwagasore i bohaterom na rzecz demokracji - Melchior Ndadaye". Od czasu uzyskania niepodległości jak twierdzi Nkurunziza obywatele mogą swobodnie wybierać swych przywódców. Mają też możliwość wyboru i przyjęcia programów rozwoju oraz ich realizacji. "Nie wolno nam zaniedbać tego prawa. Nasz kraj jest i musi pozostać suwerenny i niezależny".
 
 
Nkurunziza oświadczył, że jego państwo stoi przed wieloma wyzwaniami, takimi jak niska produktywność, eksplozja demograficzna, korupcja, oszustwa, złe zarządzanie gospodarką, nieprzestrzeganie czasu pracy, bezrobocie wśród młodzieży oraz zmniejszenie pomocy zewnętrznej. Skrytykował lenistwo niektórych rodaków, wskazując, że realizacja projektu "Burundi Vision 2025" nie będzie dziełem "kosmitów", ale Burundyjczyków. "Musimy zakasać rękawy do pracy i pokazać że jesteśmy dumni z dobrze wykonanej pracy. Urzędnicy, pracodawcy, pracownicy firm, pracownicy sektora prywatnego,  wszyscy musimy sumiennie pracować. Tylko w ten sposób możemy wzmocnić swą niezależność".
 
 
Obchodom Dnia Niepodległości towarzyszyli również zagraniczni goście, w tym wiceprezydent Ugandy - Edward Kiwanuka Ssekandi. Zapewniał on Burundyjczyków o solidarności z Ugandą i pomocy w rozwiązywaniu niektórych problemów. Jednocześnie zwrócił uwagę by pomoc i współpraca przebiegała pomyślnie należy szanować się nawzajem.  Podkreślił, że Burundi i Uganda dzielą ze sobą wiele wspólnego. Dodał, że Burundi jest członkiem "East African Community" przez co może bezpośrednio wpływać na społeczno-gospodarcze procesy Ugandy. 
 
 
 
 
Wioleta Gierszewska
 
 
 
Na podstawie: newvision.co.ug; fr.africatime.com; agencebujanews, burundi-forum.link
 
Zdjęcie za: commons wikimedia.org