Bezpieczeństwo żywieniowe w Afryce i nie tylko

13.06.2011. Światowe Forum Ekonomiczne o Afryce odbyło się na początku zeszłego miesiąca (4-6 maja) w Kapsztadzie w Republice Południowej Afryki. Pośród wielu poruszanych tam istotnych spraw, zwraca uwagę stanowisko prezentowane przez Kanayo Nwanze (na zdjęciu), szefa Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (IFAD, International Fund for Agricultural Development). Proponuje on, by na karłowate gospodarstwa rolne w Afryce i na całym świecie w krajach rozwijających się, przestać patrzeć jak na przykład tradycyjnego stylu życia, ale jak na małe przedsiębiorstwa.

Ostatni raport IFAD o ubóstwie na terenach wiejskich (do ściągnięcia na stronie: http://www.ifad.org/) głosi, że aby wyżywić w ciągu najbliższych 30 lat (ok. 9 miliarda osób) będzie trzeba zwiększyć obecną produkcję żywności o 70%. Kanayo Nwanze zwraca uwagę, że osiągnięcie tego celu nie może się odbyć bez kompleksowego rozwoju gospodarczego państw najbardziej dotkniętych problemem ubóstwa i głodu. Podstawą zaś tego rozwoju stanowi sektor rolniczy, jako pierwszy z trzech (obok produkcji przemysłowej i usług) i podstawowy dla fizycznego istnienia człowieka, sektor gospodarki. Dla osiągnięcia tego potrzebne są przede wszystkim dwa elementy: zmiana wizerunku rolnictwa karłowatego, jako elementu kulturowego na rozpatrywanie go w kategoriach małego biznesu oraz pomoc finansowego w postacie sławnych mikrokredytów. Rozwój rolnictwa i docelowo nadwyżki żywności spowodują rozwój innych dziedzin aktywności ekonomicznej, jak przetwórstwa, handlu a nawet usług.

Widząc szansę w takim podejściu IFAD już do wielu lat stara się wcielać takie podejście w życie. W Afryce, gospodarstwa karłowate stanowią ok. 80% wszystkich gospodarstw. Odpowiedzialność za nie spoczywa przede wszystkim na młodych kobietach. Zatem podejście IFAD wydaje się podwójnie uzasadnione. Po pierwszy, co już zostało opisane, rozwój tych gospodarstw jest podstawą do zapewnienia bezpieczeństwa żywieniowego i rozwoju ekonomicznego. Po drugie zaś, wzrost rentowności, przez co znaczenia tychże gospodarstw, może wpływać na poprawę generalnie tragicznej sytuacji kobiet w wielu regionach Afryki i świata.

Działania w skali makro podejmowane przez IFAD z pewnością przynoszą już teraz pozytywne skutki, jednak wciąż dzieje się to na ograniczoną skalę, ponieważ są pewne globalne przeszkody, których żadna agenda ONZ nie jest w stanie zmienić: protekcjonizm w zakresie rolnictwa państw rozwiniętych. Dopóki rządy Francji, Polski czy też USA będą ulegać lobby rolniczemu, które wbrew zasadom wolnego rynku wymusza dopłaty do swojej produkcji, kraje rozwijające nie wyjdą szybko z ubóstwa, ponieważ nie będę w stanie konkurować z naszymi dopłatami. A produkcja rolna jest jak na razie jedyną dziedziną, w której mógłby się odbywać handel między „pierwszym a trzecim światem”, ponieważ póki co, ekrany ciekłokrystaliczne nie są produkowane w państwach LDC (Least Developed Countries).

Na podstawie: http://allafrica.com/stories/201106060425.html (zdjęcie), http://www.ifad.org/operations/food/documents/g20.pdf

Karol Szulc