Al Kaida włącza Afrykę w globalną sieć terroryzmu

18.08.2011. New York Times donosi, że czarny scenariusz, o którym pisaliśmy już kilka miesięcy temu po śmierci Usamy ibn Ladin, czyli rozwój Al Kaidy w Afryce, zaczyna się spełniać. Wykorzystując przełom w samej organizacji, jak i słabość niektórych państw na kontynencie, Al Kaida zwiera szyki, intensyfikuje swoją działalność i próbuje spiąć w globalną sieć terrorystyczną organizacje współpracujące z Al Kaidą.

Islamki Maghreb z Algierii, Boko Haram (na zdjęciu członek organizacji) z Nigerii i Al Sabaab z Somalii, to trzy główne organizacje współpracujące ze sobą, pod egidą Al Kaidy. Pojawia się wiele doniesień o współpracy pomiędzy Islamskim Maghrebem a Boko Haram, której ataki w północnej Nigerii zaczynają nosić coraz więcej znamion współpracy z Al Kaidą, chociażby ze względu na podobne technologię produkowania materiałów wybuchowych (zobacz artykuł z NYT).

Boko Haram, podobnie jak i Al Sabaab podejmują działania w bardzo zbliżonych warunkach społeczno-politycznych. Somalia jest od wielu lat państwem upadłem, gdzie chaos i brak jakiejkolwiek władzy centralnej oraz skrajne ubóstwo, stanowi bardzo dobry grunt pod działalność organizacji spod znaku Al Kaidy, która w sposób bardzo prosty tłumaczy problemy społeczne i prezentuje wręcz prymitywną, ale łatwo przyswajalną dla ludzi w skrajnym położeniu, ścieżkę zmiany sytuacji. Boko Haram nasiliło swoją działalność po kwietniowych 3 rundach wyborczych, gdzie większość władzy, w tym pozycję prezydenta, zdobyli przedstawiciele Goodlucka Jonathana oraz jego Ludowej Partii Demokratycznej – czyli stronnictwo kojarzenie głównie z chrześcijańskim południem Nigerii. Wykorzystując niezadowolenie z wyborów muzułmańskiej północy i wynikające z tego rozruchy, Boko Haram, tak jak Al Sabaab w Somalii, znalazła się w komfortowej sytuacji – mogła zdyskontować niezadowolenie muzułmańskiej społeczności, zdobywając jej poparci i rekrutów do swej działalności.

Specjaliści, w tym prof. Paul Lubeck (http://www2.ucsc.edu/cjtc/sc_PaulLubeck.html) z University of California w Santa Cruz, twierdzą, że Boko Haram, a moim zdaniem także Al Sabaab, jest naturalnym elementem globalnej układanki Al Kaidy w Afryce, oczywiście wraz z Islamskim Maghrebem, od dawna już współpracującym z Al Kaidą (zobacz: http://www.cfr.org/north-africa/al-qaeda-islamic-maghreb-aqim/p12717). Warto odnotować, że rozwój działalności tychże organizacji, który śledzimy także na łamach naszego bloga, potwierdza znany już wcześniej schemat: terroryści wypełniają każdą lukę, które pozostawia po sobie upadła, lub niedomagająca władza państwowa. Jeżeli zaś chcemy mówić o skutecznym powstrzymywaniu rozwoju terroryzmu i walce z nim, niezbędnym staje się aplikacja kompleksowego podejścia, która wymaga aby odbudowę państw upadłych oraz zabezpieczenie państw w okresie transformacji (Nigeria, po demokratycznych wyborach) uczynić absolutnym priorytetem.

W oparciu o: http://www.nytimes.com/2011/08/18/world/africa/18nigeria.html?pagewanted=2&_r=1&ref=africa (18.08.2011)

Zdjęcie za: http://menasassociates.blogspot.com/2011/07/nigeria-boko-haram-insurgency.html (18.08.2011)

Karol Chwedczuk-Szulc