Afryka: mniej umierających dzieci

20.06.2012. W morzu pesymistycznych doniesień z kontynentu wielu komentatorom umknęła ważna i optymistyczna wiadomość – według najnowszych badań śmiertelność dzieci w Afryce w ostatnich latach gwałtownie spada. To dowód na to, że ostatni wzrost gospodarczy, wbrew temu co się powszechnie twierdzi, idzie w parze z rozwojem.   

 

Zdaniem ekonomistów Banku Światowego w 16 spośród 20 analizowanych państw w Afryce umiera coraz mniej dzieci. W dwunastu państwach śmiertelność spada w tempie 4,4% rocznie, co powinno wystarczyć do osiągnięcia czwartego celu milenijnego. W Senegalu, Rwandzie i Kenii śmiertelność jest każdego roku niższa o 8%. Średnioroczne tempo na kontynencie jest wyższe niż w Chinach w latach 80., gdzie wskaźnik śmiertelności obniżano o 3% rocznie.  

 

Co ciekawe, opisywany trend dotyczy praktycznie wszystkich krajów, bez względu na położenie, dominującą religię, wielkość czy poziom rozwoju. Oczywiście należy pamiętać, że spadki zaczęły się od wysokiego poziomu wyjściowego; sceptycy będą również twierdzić, że spadki trudno uznać za sukces, biorąc pod uwagę coraz niższą stopę urodzeń.

 

Jednak nawet te kraje, w których stopa urodzeń utrzymuje się niemal na tym samym poziomie lub spada w umiarkowanym tempie (np. Kenia i Uganda), notują niższą śmiertelność dzieci. Z badań wynika, że związek pomiędzy tzw. przejściem demograficznym w Afryce a śmiertelnością niemowląt jest stosunkowo słaby.

 

Ekonomista Banku Światowego, Gabriel Demombynes, sugeruje, że do spadku śmiertelności przyczyniły się zasadniczo dwie kwestie: wzrost gospodarczy, którego Afryka doświadcza w ostatnich latach oraz poprawa w zakresie służby zdrowia, np. wzrost użycia specjalnych moskitier odstraszających komary, które są odpowiedzialne za malarię. Jak wiadomo, wzrost gospodarczy wcale nie musi prowadzić automatycznie do poprawy standardu życia. Tak jest np. w Liberii, gdzie mimo wysokiego wzrostu gospodarczego śmiertelność niemowląt ledwo drgnęła. Z drugiej strony w przypadku Senegalu, gdzie wzrost gospodarczy w ostatnich latach był dość anemiczny, wskaźniki śmiertelności uległy istotnej zmianie.  

 

Wprawdzie Afryce daleko do poziomu śmiertelności, jaki notuje się w krajach wysoko rozwiniętych (np. w Polsce to ok 6 na 1000 dzieci, w Afryce umiera średnio co 8 dziecko), obserwowany przez ekonomistów trend to kolejny dowód na to, że kontynent stopniowo przestaje być „kontynentem beznadziei”, a staje się „kontynentem szans”.  

 

Na podstawie: www.economist.com

Zdjęcie: autor Dominik Kopiński

 

Dominik Kopiński